Powojenny Lublin- pierwsze wrażenie - Maria Ballod - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nie urodziłam się w Lublinie, to znaczy jestem zapisana jako lublinianka, ale część dzieciństwa spędziłam na wsi pod Lublinem w Bystrzejowicach. Do Lublina przenieśliśmy się na stałe gdzieś pod koniec lat 40-tych, i dlatego najbardziej zapamiętałam Lublin jako gwarne, szumiące miasto po mieszkaniu na wsi. A właśnie przypominam sobie to pierwsze wrażenie, to- ze wsi- miasto. Myślę, że od początku dla mnie to było miasto bardzo piękne, bardzo strojne, i nie tylko ze względu na tą zewnętrzną architekturę, taką bardzo eklektyczną, elegancką, delikatną. Ale jeszcze pamiętam podwórka, a podwórka pamiętały prywatnych właścicieli, w związku z tym ADM [Administracja Domów Miejskich] jeszcze ich nie zniszczył. Ja pamiętam na przykład takie śliczne drewniane wewnętrzne balkony, i to nawet na...
CZYTAJ DALEJ