Konrad Bielski i rodzina Miernowskich - Ewa Mościbrodzka-Derecka - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Bielski dla mnie głównie się zasłużył książką o Kazimierzu „Most nad czasem”. Wtedy to książki to wychodziły tak jak ta „Kamena”, nie wiem, czy ta książka Bielskiego to było tysiąc pięćset egzemplarzy, może dwa tysiące, takie były nakłady, nie więcej. To był bardzo zdolny adwokat, bardzo inteligentny człowiek, on założył tego „Lucifera” pismo, i tam było- jakie było motto? „ Zjadaczy chleba w mordę bić jeśli nie można ich w aniołów przerobić”, zawsze mój mąż to cytował. I tam też są bardzo ciekawe wspomnienia. W Lublinie była rodzina Miernowskich. Mecenas Miernowski był mecenasem sztuki. Kupował od Kononowicza, kupował od różnych malarzy obrazy. I pani Miernowska robiła bardzo dobre obiady i zapraszała twórców, którzy zwykle mieli puste kieszenie. Mieszkali na Kościuszki. Krystyna Miernowska jest, myślę, ode mnie ze trzy lata starsza, jest w Warszawie, pracowała w „KAWie”, a Tomek Miernowski, ich syn,...
CZYTAJ DALEJ