Stan wojenny - Andrzej Niewczas - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na początku stanu wojennego prawie wszystkie zakłady strajkowały, łącznie nawet z uczelniami. Na tych uczelniach, nawet na UMCS chodzili ludzie z opaskami biało–czerwonymi by zademonstrować sprzeciw wobec trzynastego grudnia. Po paru dniach stanu wojennego, trochę się sytuacja ustabilizowała. Został wprowadzony nakaz pracy dla mężczyzn. Ogólnie mówiąc naganianie do pracy osób nagminnie uchylających się od pracy. Ponieważ ja wówczas nigdzie nie pracowałem, to profesor Stefan Sawicki, ówczesny prorektor KUL wydał mi legitymację doktorancką, tak jakby na kolejny rok. I ta legitymacja mi w wielu sytuacjach pomogła. Chodziłem jeszcze wtedy na seminaria profesora Sawickiego, byłem na egzaminach wstępnych w komisjach rekrutacyjnych, tak że rzeczywiście w jakimś stopniu byłem z tym KUL-em związany. Później był rok 1982, 1983, stan wojenny się kończył, ja wciąż nie miałem pracy. Trudno mi było...
CZYTAJ DALEJ