Sytuacje zagrożenia - Marianna Kasprzak - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Był taki moment, pamiętam, mama była w ogrodzie, nie było nikogo w domu. Przyszedł do domu Niemiec. Wołali po ojca, do roboty, miał odnawiać. Chyba posłańca dali. Nie było nikogo w domu i ten szwab wszedł do kuchni, bo była tylko kuchnia i pokój, i w pokoju wziął ręce do tyłu, nogi rozkraczone, bo oni taką przyjmowali postawę, stanął nad tym obrazem i się przyglądał. Mnie serce... nie wiedziałam, czy one się tam nie poruszą. Trzymałam na ręce kota. Ja tego kota ścisnęłam mocno, że aż on zadrapał mnie i wyrwał mi się z rąk. Wybiegł do kuchni, ja za nim, a Niemiec wyszedł za mną. Dzięki temu odwróciła się jego uwaga od tego obrazu. Później, jak opowiadałam, to Saba przytuliła i wycałowała mnie. Zresztą w ogóle mnie bardzo lubiła. Pesa nie, Pesa była bardziej przygnębiona, straciła męża, dzieci, Saba też straciła narzeczonego ale była bardziej pogodna. Pesa była bardziej wykształcona, ona mi zawsze...
CZYTAJ DALEJ