Rewizje przeprowadzane przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa - Wojciech Samoliński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Druk - papier Papier kupowaliśmy w dwóch głównych źródłach, pierwszym źródłem papieru były zakupy w sklepach. Papier wcale nie był taki łatwy do kupienia, nie dlatego, że używany był dla celów niepodległościowych, tylko dlatego, że czerwoni nie umieli nic wydrukować w odpowiedniej ilości i papieru też nie. I ten papier kupowany w sklepach, wówczas był kupowany na rachunki. Ulubionym zajęciem było kupowanie na Radę Uczelnianą Socjalistycznego Związku Studentów Polskich i to było jedno źródło papieru - mniejsze. Większe źródło papieru było takie, że mnie się udało w Warszawie znaleźć faceta, który za spore pieniądze kradł dla mnie papier. Nie wiem, gdzie ten papier kradł. Jeździłem do niego, płaciłem mniej niż za ryzę w sklepie bo to kradzione, to było bardzo tanie. I załatwiał do tego transport. To był bardzo uczciwy złodziej. Ja mu płaciłem...
CZYTAJ DALEJ