"Solidarność" - Stanisław Santarek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
U nas w biurze również powstała organizacja „Solidarności”, w naszym oddziale ruchowo - handlowym. No i tak się złożyło, że mnie wybrano na przewodniczącego tej organizacji. Niestety to krótko trwało, ponieważ ja tuż przed stanem wojennym odszedłem na emeryturę. Ale zanim odszedłem na emeryturę, to myśmy mieli zarządzone dyżury. Były całodobowe dyżury u nas przy telefonie. Ja też w takich dyżurach brałem udział. Kilka nocy spędziłem też w budynku dyrekcji, w biurze naszym, ogólnym, „Solidarności Kolejowej”, gdzie mieliśmy łączność z całą Polską. Ponieważ tutaj łączność ta telekomunikacji była zakłócana, nie było za bardzo można się kontaktować, to kolejarze mają własną siec kolejową, niezależną od telekomunikacji. Jest to sieć, której wyłączyć nie można. To by zakłóciło ruch pociągu. A wobec tego z konieczności ta sieć działała bez zakłóceń i myśmy cały czas podawali komunikaty. Nam zgłaszali komunikaty z całej...
CZYTAJ DALEJ