Pochody pierwszomajowe - Stanisław Santarek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na Krakowskim Przedmieściem wszystkie pochody pierwszomajowe najczęściej się kończyły, w okolicy Bramy Krakowskiej. Tu było rozwiązywanie i wszyscy się rozchodzili. Trybuna była na Placu Litewskim, przed pocztą. Dalej jeszcze się szło i tu już była końcówka. Tak, że bardzo często, nawet myśmy jak przewodnicy szli na ten pochód, tośmy szli w zwartej jakiejś grupie, a po zakończonym pochodzie przy Bramie Krakowskiej następowało rozwiązanie i dalszy ciąg, to już był w kawiarni. Do tej restauracji „Zamkowa”, na Podzamcze żeśmy schodzili. Tam w tej chwili chyba bank jest. Naprzeciwko tego Zamku, na narożniku tam była restauracja. Względnie do „Czarciej” się chodziło. Czasem do „Lublinianki” żeśmy wracali. Ale najczęściej się szło tutaj, żeby już nie wchodzić, bo tam jeszcze pochód dalej trwał, jeszcze było wszystko zablokowane, to się tutaj w okolicy Starego Miasta gdzieś lokowaliśmy. My żeśmy trzymali się razem, czyli...
CZYTAJ DALEJ