Znajomość z Markiem Wyszkowskim - Stanisław Santarek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Z Markiem zetknąłem się, kiedy organizowałem swój wyjazd. Właściwie złożyłem akces do udziału w spływie kajakowym, organizowanym przez PTTK z Bydgoszczy do Gdańska. Marek wówczas pracował w Zarządzie Okręgowym PTTK i wtedy się z nim po raz pierwszy zetknąłem, ale to jeszcze było tylko luźne takie spotkanie. Coraz częściej żeśmy się spotykali. Ponieważ ja po powrocie z tego spływu postanowiłem założyć u siebie w pracy, w dyrekcji kolei w Lublinie Koło PTTK, więc od tego czasu już miałem częste kontakty z Zarządem Okręgowym i gdzieś chyba w 1958 roku po raz pierwszy wybrałem się na Rajd Świętokrzyski w Góry Świętokrzyskie. To był Majowy Rajd Świętokrzyski. Na tym rajdzie już miałem dłuższe spotkanie zarówno z Markiem, jak i z całym gronem turystów pieszych, zrzeszonych przy Komisji Turystyki Pieszej Zarządu Okręgowego w Lublinie. Później jeszcze takie ściślejsze więzy z Markiem to powstały,...
CZYTAJ DALEJ