Praca na KUL-u - Jerzy Kłoczowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przyszła propozycja z Lublina. Mój taki przyjaciel, z którym się zaprzyjaźniliśmy bardzo tam u państwa Kaszniców, taki Paweł Czartoryski, on wtedy, z tym jednym z tych naszych przyjaciół się tu w Lublinie znalazł i powiedział rektorowi Słomkowskiemu, że tu taki doktor jest młody. Przyjechałem tutaj wiosną i rektor Słomkowski zaproponował mi pracę na KUL-u wtedy, pracę na KUL-u jako adiunkta po doktoracie. Zaakceptowałem to, podjąłem wtedy bardzo ważną decyzję życiową. Rektor Słomkowski to była bardzo ciekawa postać. On tutaj ten KUL utworzył można powiedzieć w tych dramatycznych warunkach tego 1944 roku. Wiedział, że sytuacja się zrobi trudna i zaczął ściągać ludzi ideowo troszkę związanych i niezależnych. Jesienią 1950 roku przyjechałem do Lublina i zaczęła się a moja karta lubelska. Właściwie po moim doktoracie to miałem wyraźne, bardzo niezależne stanowisko. Profesor Białkowski, bardzo stary profesor,...
CZYTAJ DALEJ