Bunt ludzi musi być silny fizycznie - Kazimierz Iwaszko - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja podejrzewam, że ja go najpierw pytałem, że ja mu zadawałem pytania. Bo to zawsze jest takie łatwiejsze. Mnie interesowało czy oni mają co jeść, pić, czy są jakoś tam umyci. Sam nigdy nic nie organizowałem, ale uważałem, że strajk, który jest głodny, chłodny, brudny, bunt ludzi jest wtedy na krótką metę. Bunt ludzi musi być silny fizycznie, w sensie kondycji fizycznej, a później może duchowej. Przy czym dodam, że od Janusza wtedy się dowiedziałem, że on jest tam jedną z ważniejszych osób, czy też może najważniejszą od spraw organizacyjnych. Ale sprawy polityczne tego strajku, duszę strajku trzyma Czesiek Niezgoda, którego później poznałem. Taki tam był mniej więcej podział ról. I jestem pewien, że te dwa nazwiska wymieniałem do tego warszawskiego telefonu, który miał iść na Zachód. I tak chyba było. Bo się później, kiedy z tym Niezgodą poznałem, to on mi wyglądał na takiego człowieka dojrzałego politycznie. Odwrotnie...
CZYTAJ DALEJ