Cela - Czesław Bujanowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W celi to ja w pojedynce byłem. Kilka dni, koło tygodnia czasu na pojedynce siedziałem. Butami od pryczy do drzwi było 6 stóp, i 12 stóp długości, znaczy szerokości. Jak się na pryczy siedziało to się nie dostawało nogami do podłogi, było wyżej. Była prycza i siennik, wszystko przykryte. Nie wolno było położyć się, siąść można było. Kible jak to pospolicie mówią to zastępowało sedes, taki baniak, łyżka, miska metalowa, łyżka drewniana no i kubek taki blaszany. To było całe wyposażenie tej celi, więcej żadnego siedzenia nie było, no i koc, siennik to sieczka była, leżało się bezpośrednio na deskach. Wieczorem, w nocy, późno wieczór po kolacji zabierano nas na śledztwo pierwsze. Zaczęli się nas pytać. Do niczego się nie przyznawałem. Oni mi mówili dane i wszystko co jak było. Pytali o wszystko, od razu wiedzieli jak sprawy wyglądają. I tak trwały dnie za dniem. Te śledztwa trwały...
CZYTAJ DALEJ