Żydzi w Komarówce w okresie okupacji - Józef Juszczyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Tam się nieraz cyrki odbywały. Był tam taki Henryk, Niemiec, esesman, dowódca ze sztabu i on był specjalistą od prześladowań Żydów w Komarówce. On pilnował ich kiedy oni się spotkają na swoje święto, szabes. I jak oni byli w pomieszczeniu, na tych modlitwach, to on wtenczas otaczał i brał ich, i tak ich ganiał po tej Komarówce. Takie sytuacje były, że na przykład szliśmy na dziewiątą do kościoła. O dziesiątej żeśmy wracali – to on układał most od drzwi kościelnych do bramy z tych Żydów: głowami, jeden w tą, drugi w tą stronę. Po prostu twarzą do dołu, jeden przy drugim. I ludziom nie wolno było przejść inaczej, tylko przez tych Żydów wszystkich! A tam odległość była ponad pięćdziesiąt metrów. A inna sytuacja była taka. Tam była taka duża sadzawka, teraz to już tam nie ma jej, nazywali ją Sadzawka Onackiego. I jak zimą zamarzła ta sadzawka, to była dosyć głęboka. Zamarzła - to on zbierał tych Żydów, ci Żydzi już się potem...
CZYTAJ DALEJ