Młyn na trasie Parczew-Wisznice - Józef Juszczyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na trasie Parczew-Wisznice, na początku, w rozwidleniu, jest taki młyn. On do dziś jeszcze stoi. Duży, wielki młyn. To był młyn żydowski, on miał też jeszcze i gręplarnię wełny, tam ja też przychodziłem nieraz gręplować tą wełnę. I tam, w tym młynie było dużo przestrzeni i tam porobili dla Żydów takie klatki. Dwa na dwa na dwa. I w taką klatkę pchali całą rodzinę, w tym młynie. I to przeszło, zabrali, wywieźli gdzieś, do Sobiboru, gdzieś tam, nie wiem co się tam stało, w każdym razie to zlikwidowano. Ja tego nie widziałem, bo przecież tam nie można było widzieć, przecież SS nie dopuściło, tylko ci, którzy tam pilnowali, nadzorowali to przekazywali to, jak tam, co się dzieje. To nie można było zobaczyć. To przecież jak bym tam wszedł, to już by tam mnie umieścili w tej klatce. To było nie do pomyślenia nawet....
CZYTAJ DALEJ