Dzieciństwo w Derewicznej - Józef Juszczyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Urodziłem się na wsi lubelskiej, w Derewicznej. To jest koło Komarówki Podlaskiej, powiat Radzyń. Do Radzynia miałem 20 kilometrów, 18 miałem do Parczewa, 27 do Międzyrzeca, 35 do Białej Podlaskiej i 19 do Wisznic. Tam się wychowywałem, tam chodziłem do szkoły podstawowej i tam przeżywałem swoje dzieciństwo. Był to okres dosyć trudny, trzeba było się i uczyć i pomagać rodzicom w domu i wszystko trzeba było pogodzić razem. Jeżeli chodzi o jakieś warunki, to jak pamiętam, sklepu na wsi nie było, która miała 196 zabudowań. Była tylko remiza strażacka, w której się odbywały różne spotkania, straż organizowała, był też Związek Młodzieży Polskiej, katolickiej, który robił tam od czasu do czasu przedstawienia. Jeżeli chodzi o zaopatrywanie się, to przeważnie trzeba było być samowystarczalnym. Jedynie rano, z pobliskiej Komarówki przychodziła Żydówka, o godzinie nawet czwartej rano, czy piątej, bo na wsi...
CZYTAJ DALEJ