Aresztowanie ojca - Władysława Pielach (z d. Piskorek) - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To był dzień 4 września 1944 roku, poniedziałek, przyszli panowie i zabrali tatusia. Ja w tym czasie byłam w szkole i jak wróciłam to mama powiedziała, że tatusia zabrali i że już go nie ma. Za tydzień, w przyszłą niedzielę z mamą wybrałyśmy się do Lublina, żeby szukać, gdzie tatuś jest? W jakim areszcie? Okazało się że na Cichej i tam rozmawiałyśmy z tatusiem i ja prosiłam go: Tatusiu wróć do domu, do nas. Tatuś mówi: wrócę; ale był wtedy z takim panem, który po prostu pilnował go, dosyć wysoki, potężny no i tak długo nie mogłyśmy rozmawiać. Powiedział: „ w poniedziałek wrócę”. No i minęły dwa tygodnie, okazało się, że tatuś już został uwięziony na Zamku.Jak mi wiadomo został aresztowany za przynależność do Armii Krajowej, był w stopniu plutonowego no i chcieli się dowiedzieć, kto jeszcze w tej organizacji jest, gdzie przebywa także tatuś był jako pierwszy z tego regionu aresztowany i przesłuchiwany, bo chcieli się bardzo dużo...
CZYTAJ DALEJ