Wiec na Miasteczku w Październiku 1956 roku - Henryk Pielach - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam dzień, kiedy to miał przyjechać Gomułka do Lublina. Z żoną udaliśmy się na miasteczko. Nie przyjechał Gomułka, był wysłany przez niego jakiś inny członek partii. Pamiętam, to był wielki wiec, wielkie zgromadzenie, jak studenci wyszli, weszli na trybunę i czytali apel o uwolnienie księdza prymasa Wyszyńskiego. Zgromadzone społeczeństwo, w większości to była młodzież, bili brawo po odczytaniu tego apelu. W 1956 roku ludzie mieli nadzieję, że sytuacja się zmieni. Odczuwało się taki powiew wolności, swobodnego myślenia. Jak się później to okazało to trwało bardzo krótko....
CZYTAJ DALEJ