Lubelska jesziwa - Jochewed Flumenker - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Szkoła przy ulicy Niecałej Najpierw chodziłam do freblówki - to nawet nie była szkoła, to było raczej przedszkole i tam zaczęło się od ABC, a potem od razu weszliśmy do pierwszej klasy gimnazjalnej. Chodziłam do gimnazjum humanistycznego, i tam – na Niecałej 2 było to gimnazjum humanistyczne, które do czwartej klasy było koedukacyjne, a od czwartej – rozdzielili i była na Niecałej 3 żeńska szkoła, a na Radziwiłłowskiej 5 – była męska szkoła. Tam też był duży plac i tam przychodziliśmy na ten plac w ładną pogodę grać w siatkówkę. Nazywała się niby taka sala gimnastyczna – otwarta. W szkole tej poziom był dość wysoki, nawet bardzo wysoki, czasem uczniowie co zostawali w klasach przechodzili do innych szkół, a musiał być wysoki poziom, żeby nie narzekali, że szkoła nie jest dobra, bo gdyby była na normalnym poziomie, to może uznawano by ją za niższy....
CZYTAJ DALEJ