Lublin w połowie lat 50. - Romuald Dylewski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Lublin w latach 50. Wtedy jak ja przyjechałem to Lublin nie robił złego wrażenia. Miał jeszcze swój przedwojenny urok. Nie było juz kilku dzielnic, zwłaszcza tych z otoczenia zamku, tej dzielnicy żydowskiej, ale za to był już wtedy wybudowany ten Plac Zamkowy. Stare Miasto właściwie wyśmienicie wyglądało, dlatego, że to było świeżo po renowacji z okazji 10 lecia PRL. Miasto robiło dobre wrażenie, było małe bo właściwie poza tym obszarem powojennym i pewną ilościa osiedli, ale małych raczej to jakby na przykład wtedy budowało się Racławicką Dzielnicę Mieszkaniową, Tatary, to były budowle ówczesnych czasów, wtedy kiedy ja przyjechałem do Lublina. I tutaj tych wielkich dzielnic nie było, ale za to były pola, były przepiękne wąwozy, był malowniczy krajobraz, i to było blisko tego miasta. Miasto robiło bardzo dobre wrażenie. Można było wyjść z domu na...
CZYTAJ DALEJ