Kolejki - Krystyna Turska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mieszkałam na osiedlu, z okna naszego było widać kolejki pod sklepem mięsnym, spożywczym. Najbardziej zapamiętałam kolejki o 6-tej rano, bo o 6-tej rano można było dostać cukier kilogram, jak jeszcze nie było na kartki. W którym roku była olimpiada, co Polacy wygrali w siatkę w Meksyku?, sześćdziesiąt…, nie siedemdziesiąt… no, w którym roku? Wtedy lubelski siatkarz Wójtowicz… w każdym bądź razie w nocy oglądaliśmy z synem mecz siatkarski, o wpół do 6-tej skończyła się transmisja. Polacy wygrali złoty medal i poszliśmy wszyscy całym domem w kolejkę po cukier a tam były rozmowy tylko o jednym. Nikt nie pamiętał o tym, że przyszedł po cukier, tylko każdy komentował mecz naszych siatkarzy. No i wieczorem, pod mięsnym sklepem ustawiała się kolejka. O 6-tej rano otwierano sklep. Zaopatrywaliśmy się w mięso u kobiety, która przynosiła cielęcinę, o tak to trzeba powiedzieć. Więc niejednokrotnie nie mogłam wykupić...
CZYTAJ DALEJ