Życie w PRL - Krystyna Turska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Zawsze zarabiałam poniżej średniej krajowej, mąż też niewiele. No, mieliśmy ten ogród, który nas tam ratował, nie było luksusów, ale też ludzie nie mieli takich wymagań jak teraz. Tak to trzeba też powiedzieć. Cieszył się człowiek tym, co ma. Może ja należałam do takich optymistek? Ale cieszyłam się tym, co miałam. Pracowałam, wychowywałam dzieci. Mąż pracował w Prezydium Wojewódzkiej Rady. Ciężar obowiązków. Mieszkaliśmy na Dziesiątej, stamtąd zostaliśmy wywłaszczeni. Miałam ogród, dzieci na głowie. Po prostu żyłam życiem codziennym; praca, dzieci, mąż, dom....
CZYTAJ DALEJ