Peweksy - Michał Kasprzak - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Specyficzną kwestią w okresie PRL-u były osoby zwane cinkciarzami. Były to osoby, które nielegalnie handlowały walutą. Był do proceder dosyć powszechny. Znam nawet taki przypadek, że kolega maszynista poszedł na rentę, a że nie była to duża renta, więc został cinkciarzem. Obecnie jest znanym lubelskim biznesmenem. Po prostu ci ludzie na sprzedaży dolarów robili olbrzymie pieniądze, fortuny. Oni nie bali się niczego i nikogo, tak to było wtedy postrzegane. Oni stali pod bankami, kantorów jeszcze wtedy nie było. Milicja w żaden sposób ich nie ganiła, widocznie chyba byli opłacani przez tych cinkciarzy. Czasem była jakaś akcja, było o tym głośno, bo któryś komuś może coś zaszkodził, i jakiegoś cinkciarza w związku z tym zatrzymano. Oni oficjalnie tutaj stali na Placu Łokietka pod bankiem, i nie tylko pod tym bankiem. Wchodziło się po prostu do bramy, ja przyznam się do tego, że sam wielokrotnie też to robiłem, bo w tak...
CZYTAJ DALEJ