Święta komunistyczne - Michał Kasprzak - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Do takiej peerelowskiej codzienności należały jeszcze święta komunistyczne. Głównym świętem było święto pierwszomajowe, były wtedy pochody pierwszomajowe. Jeszcze za czasów, gdy chodziłem do technikum, czy później w pracy, no był to po prostu obowiązek, nic innego tylko obowiązek. Brałem udział w tych pochodach, można powiedzieć, że prawie wszyscy braliśmy w nich udział. Rozdawano tam jakieś szturmówki – czerwone, biało czerwone. Zbieraliśmy się na boisku i wychowawcy rozdawali nam te szturmówki. Był taki pan od języka rosyjskiego, który prowadził taką organizację jak ZMS i on też również tam rozdawał szturmówki. Później przechodziliśmy ulicami Lublina w kierunku Alei Racławickich. Każdy, wszystkie zakłady miały jakieś swoje okręgi, w których mieli się zgrupować, no i jak przód zaczynał iść, to powolutku posuwaliśmy się żeby przejść tym Krakowskim Przedmieściem i z piersią wysuniętą do przodu...
CZYTAJ DALEJ