Sokiści byli wtedy razem z milicją a nie z nami - Michał Kasprzak - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nie spotkaliśmy się w owym czasie z przypadkami przyłączenia się do strajku tak zwanych sokistów, którzy również byli pracownikami kolei. Tak jak i milicjant, sokista był postrzegany jako władza. Sokiści byli wtedy razem z milicją a nie z nami. Zresztą milicjant na owe czasy to był wstyd w rodzinie, to takie było wtedy potoczne przekonanie. Teraz policja jest bardziej z nami. Ogólne odczucie społeczne było takie, że milicjant jest wrogiem narodu. Tak to było odbierane przez ludzi, a to, że wspomniałem, że milicjant w rodzinie to wstyd to dla tego, że tak się mówiło. Ludzie ukrywali, że pracują w milicji, bali się przed sąsiadami, ja już nie wspominam o SB-cji, która w ogóle nie miała poczucia nawiązania jakiejś relacji ze społeczeństwem, bo to była jakaś taka część ludzi odseparowanych, „na marginesie”. My żeśmy nawet w pewnym momencie przecież nie wiedzieli kto się nami opiekuje. Ja tak naprawdę dowiedziałem się dopiero w stanie...
CZYTAJ DALEJ