Wczasy w Bułgarii - Alfred Bondos - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W 1978 roku wyjechałem maluchem z rodziną na wczasy do Bułgarii w trybie takim natychmiastowym, bo ktoś zrezygnował, a myśmy mieli jako zakład wczasy wymienne z Bułgarami. Oni przyjeżdżali do nas, do naszych ośrodków a my jechaliśmy tam. I wtedy jakoś tak namówiono mnie: „jedź, jedź, jedź” i wciągu tam jednego dnia załatwiłem wyjazd z dwojgiem dzieci jeszcze wtedy, żoną i maluchem tam w góry, w każdym bądź razie też tam ten przydział był tych różnych lewa, nie lewa, tych pieniędzy bułgarskich, a potem ja opisywałem te wczasy, tę podróż w „Głosie Świdnika”. Opisywałem to, co widziałem, bo czasem tam się w tym „Głosie Świdnika” udało mi nieraz napisać na sprawy zakładowe. Byłem BHP-owcem takim społecznym na wydziale, więc o różnych rzeczach pisałem i tu mi się udało. I w rok później pojechałem do znajomych Włochów, też z rodziną, maluchem, to 1979 rok i tam znów mi się oczy bardziej...
CZYTAJ DALEJ