Pewexy - Alfred Bondos - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Sklepy Pewexy, tak zwane, no to przecież no młodzież nie wiem może sobie dzisiaj nie wyobrazić tego, że idzie do sklepu i żeby nie było na przykład czekolad, jakichś tam perfum, dobrej wódki. No ja mówię już o wszystkich o starszych i o młodych. No ubrań, jakichś ładnych itd. To było w Pewexie, za dolary. Natomiast tutaj nie było tego. Dolary, no kto mógł mieć dolary. Jak ktoś przywiózł, to też nie bardzo, bo mało jeździło tych ludzi za granicę. A jak kupić gdzieś od kogoś, no to było karalne, bo też tak od „konika”, no jak przyłapali to gdzieś tam… W Świdniku był kiedyś Pewex. Dzisiaj są tam jakieś inne sklepy, nawet nie wiem czy nie apteka, coś takiego, ale wiem w którym miejscu, nawet niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Tam człowiek chodził często pooglądać, bo tylko można było sobie pomarzyć na przykład o takich jakichś ładnych rzeczach....
CZYTAJ DALEJ