Strajk w MPK - łamistrajkowie - M.W - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Część się wyłamała trochę z początku i wyjechała kierowców. I potem wrócili i tyle. Ludzie zaczęli pluć, rzucać i jabłkami i kamieniami, różnie było widać. Ludzie wsiadali i pluli na kierowcę, że wyjechał, że po co wyjechał. Takie plucie i rzucanie w samochody było tych, co wyjechali. A ludzie wszystko przyjęli to i już. Że nie ma autobusów, że strajk jest i koniec. I wtedy już inne wszystkie zakłady pracy stanęły. I strajk zrobił się ogólny w Lublinie. Ludzie do pracy i rowerami jechali i na piechotę szli. Różnie to było widać właśnie....
CZYTAJ DALEJ