Pochody 1-Majowe - Kazimierz Bronisz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Każda firma swój punkt umówiony, zbierała się cała załoga. Wręczali im tam szturmówki, transparenty, nawet ja kiedyś szłem z szarfą, pierwszy szłem przed firmą, ileś tam procent normy wykonał. MPK się zbierało na Szczerbowskiego, tu gdzie straż pożarna jest, to taka podstacja, tam stoi MPK, gdzie przetwarza prąd dla trolejbusów z prądu zmiennego na stały. Trolejbusy jeździły na prąd stały. No i tędy Narutowicza śmy, Strażacką, Narutowicza wchodzili, Lipową, przez Krakowskie Przedmieście do Bramy Krakowskiej i pochód się rozwiązywał. Musiałem być, bo inaczej po premii. Czy należałem do partii czy nie, to na pochód żona z dzieckiem musiała iść, bo premie zabrali albo coś. Wszystko pod strachem, ludzie nieśli wszyscy tak z ochotą. Z jednej strony to było tak, że stały samochody na Placu Litewskim, koło Parku Saskiego, stały samochody z żywnością, z kiełbasą przeważnie. Nigdzie pan nie dostał bez...
CZYTAJ DALEJ