Strajk na MPK - geneza - Kazimierz Bronisz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Tam u nas wtedy zaczęli nam zmniejszać chyba pensje czy coś, te warunki płacowe pewno. Ale poprzez szczególnie ten przypadek był jakby solidarność z innymi zakładami pracy, żeby to nie było, że akurat MPK się wyróżnia czy tak dobrze. Chociaż pensje chcę powiedzieć jako kierowcy, szofera się mówiło kiedyś, to nie jeden z wyższym wykształceniem nie miał takich. Myśmy mieli wspaniałe na warunki lubelskie, na te czasy pensje. Ja mieszkać nie miałem gdzie, no z żoną, ale pensję to ja miałem bardzo dobrą. No, ale solidarność, dla mnie kolega to jest kolega, czy to będzie z tego zakładu pracy. Zresztą ludzi się znało masę lat, jak ja woziłem tych samych ludzi do pracy. Tak się zdarzało, że jak jeździłem na jednej linii najwięcej na 9-tce to ludzie, tak jakbym mieszkał z nimi w jednym bloku, w jednej kamienicy i mnie już znali wszyscy....
CZYTAJ DALEJ