Nauka w PRL - Jakub Mames - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja byłem 30 lat pracownikiem akademickim później już na kierowniczych stanowiskach, kierownik Zakładu, czy kierownik katedry ale nie ja dobierałem sobie asystentów, to ktoś inny decydował kto jest moim asystentem. Ja składałem wielokrotnie wnioski o import pewnych aparatów, pewnej aparatury, pewnych przyrządów pomiarowych zagranicznych. Nigdy nie były one honorowane. Także ja nie obciążyłem ani na jednego dolara funduszu PRL-u. Wyjazdy, to jeszcze wyjazdy na kierunek wschodni były możliwe, ale już na zachód nie bardzo. Ja raz byłem tylko i to na stypendium amerykańskie, byłem w Stanach Zjednoczonych, w Kalifornii. Także przez wiele lat, to byliśmy odizolowani od nauki światowej. To były takie bardzo poważne uciążliwości jeżeli chodzi o moją karierę akademicką. Ale jakoś dało się żyć z tym....
CZYTAJ DALEJ