To były znaczki i biuletyny regionu Mazowsze - Jakub Mames - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Łatwo było dostać materiały wydawane przez Region Środkowo-Wschodni, stosunkowo łatwo. One krążyły, oczywiście do zaufanych osób one trafiały albo były rozkładane gdzieś na przystankach autobusowych anonimowo, czy coś takiego, ale one były. Czasem one były rozrzucane z okien, bo byłem też świadkiem czegoś takiego - naraz gdzieś tu fruwają w powietrzu jakieś ulotki, gdzieś one z okien spłynęły, rozsypały się i ktoś je tak pospiesznie zbierał, to raz tylko widziałem. Myśmy, natomiast my, tzn. z żoną, bywaliśmy dość często w Warszawie i stamtąd przywoziliśmy sporo też materiałów, właśnie, tej tzw. „bibuły”. To były właśnie znaczki, biuletyny regionu Mazowsze. One były chyba najlepiej redagowane i najlepszych autorów miały i najlepsze materiały były tam publikowane. Myśmy to przywozili z żoną do Lublina i też osobom zaufanym to się przekazywało, to kursowało. Niektóre materiały...
CZYTAJ DALEJ