Społeczny Komitet Nauki - finansowanie - Jakub Mames - fragment relacji świadka historii [TEKST]
SKN był finansowany ze środków zagranicznych, dokładnie nie powiem jakich. Były one uruchamiane chyba głównie ze Stanów Zjednoczonych. Bo tam nawet utworzono jakiś specjalny, gdzieś w Stanach Zjednoczonych, związek zawodowy, czy jakiś instytut przez który kierowano tę pomoc. To trafiało do Warszawy. W Warszawie była centrala, kierowana przez profesora Szaniawskiego. Niestety zmarł on przedwcześnie i może dlatego nie opublikowano całej działalności SKNu. Do nas docierały kwoty, których ja też nie umiem dokładnie powiedzieć, jak się one sumowały. Myślę, że suma może sięgała miliona złotych w ogóle. Nie byłem skarbnikiem, także nie mogę powiedzieć. Z tym, że członkowi SKNu nie wolno było brać ani złotówki. To była praca społeczna. Natomiast, jeżeli myśmy zlecali komuś, np. opracowanie opinii jakiegoś tematu, bo one były opiniowane, to płaciliśmy za tę opinię. Skromne kwoty, ale te prace były...
CZYTAJ DALEJ