Przyjmował mnie jakiś komisaryczny minister - Jakub Mames - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W styczniu, czy początkiem lutego złożyłem rezygnację, do której się przyłączyli solidarnie obaj prorektorzy. Wezwano mnie do Warszawy, tam mnie przyjmował jakiś komisaryczny minister. Nie chcę opowiadać szczegółów o tej historii, ale proszę sobie wyobrazić jaka była wtedy informacja. W Warszawie moi znajomi później dokładnie mi powtarzali tekst mojego listu, w którym ja składałem rezygnację. Nie wiem jak to docierało. Okazuję się, że przenikało i tam wszyscy opowiadali, dokładnie cytowali mi moje słowa, dlaczego ja składam rezygnację. Oficjalnie prasa podawała, że ze względów na stan zdrowia, co było kłamstwem. Ja podałem tam inne przyczyny. Ale byłem bardzo krótkotrwałym rektorem. Zresztą, prawie wszyscy rektorzy zostali wtedy wymienieni. Z wyjątkiem rektora KUL-u, tzn. księdza profesora Krąpca, on jeden ostał się. Baszyński na pewno został wymieniony i to wkrótce po mnie....
CZYTAJ DALEJ