Polacy i Żydzi w Lublinie - Ludwik Kotliński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Były kontakty, oczywiście, to znaczy kontakty takie, że kupowało się, bo były towary, mieli sklep to się wchodziło do sklepu tam matka kupowała rzeczy. Myśmy kupowali na ulicy obecnie Kunickiego, to Bychawska. Tam było takie centrum handlowe wtedy w tym rejonie jak poczta, dworzec, tutaj. Obecne Kunickiego to Bychawska była ulica tam. Chyba apteka tam była Żydowska. Rzucał się w oczy jeden napis, rzucał się taki reklamowy napis takiej loterii, jak żeś ona się nazywała, kolektury loteryjnej państwowej, która prowadził Morajne w Lublinie. Na Krakowskim Przedmieściu tutaj w Hotelu Europejskim była taka kolektura, gdzie wszyscy zakłady chodzili kupowali - Morajne. I co ciekawe, on się uchował, ponieważ w [19]45 roku widziałem, przebiegał napis tam gdzie on był, przez Krakowskie Przedmieście zawieszony od jednej strony ulicy do drugiej strony: „Wrócił Morajne, wróciło szczęście do Lublina”. On otworzył...
CZYTAJ DALEJ