Rodzina - Genowefa Hochman (z d. Puterman) - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nazywam się Genowefa Hochman, w języku jidysz – Gołda. Pochodzę z bardzo religijnej rodziny, gdzie było nas siedmioro dzieci – sześć sióstr, jeden brat. Mieliśmy duży sklep – taki jak dom towarowy, chociaż pomieszczenie było małe. No ale tam wszystko było – od igły do futra i do motocykla, przybory szkolne, podręczniki szkolne, no i trafika była. Mój ojciec miał papiery na rabina, ale musiał prowadzić ten sklep. Nasz dom w Siedliszczu jeszcze stoi. Okiennice zamknięte, w oknie firanka wisi – tam gdzie była wystawa z różnymi towarami. Nasz sklep był w domu. W sumie mieliśmy dwa pokoje, kuchnię i przedpokój. Taki mały był. Siostry - te dwie najstarsze, wyszły za mąż, ale ja tego nie pamiętam, bo ja byłam mała, a później drugie trzy – to pamiętam, a brat nie – brat został zabity w lesie Kulickim przez jakąś bandę w czasie wojny. Mama się nazywała Ita, tata się nazywał... wołali go Motel, ale jego imię właściwe to było...
CZYTAJ DALEJ