Pan hycel i gadająca głowa - Kazimiera Skwierczyńska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przed wojną mieszkaliśmy w czterech miejscach [w Puławach]. Mieszkaliśmy na początku na ulicy, która nazywała się, o ile pamiętam, Wiejska. To prowadziła droga od rynku, taka bardzo wiejska ulica, bo tam było coś pięć domów tylko na niej. Zamieszkaliśmy w takim dużym drewnianym domu, który był strasznie zimny. Także myśmy tam mieszkali niedługo. Później przeprowadziliśmy się na ulicę Leśną. Tam mieszkaliśmy też jakiś czas, a później mieszkaliśmy w takiej kamienicy, no raczej oficynie, żydowskiej. To było na obecnej ulicy Piłsudskiego. A później mieszkaliśmy, już pod koniec naszego pobytu w Puławach, na ulicy Kościelnej. To był taki stary, długi dom, chyba jeszcze z ubiegłego wieku i tam było coś cztery czy pięć mieszkań. Taki duży szeregowiec. I tam spędziliśmy chyba też jakieś półtora roku. Tam moja siostra wyszła za mąż, w tym domu na Kościelnej. No i później wyjechaliśmy z rodziną do Dęblina....
CZYTAJ DALEJ