Zagada Żydów z Grabowca - Domicela Segadyn - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam jak przez mgłę, ale więcej z tego, co opowiadała mama, że w czasie wojny, jeszcze tuż przed wysiedleniem, tak gdzieś chyba w październiku, w listopadzie, dwie Żydówki – bardzo piękne, młode dziewczyny - ukrywały się tak u ludzi i wtedy, kiedy Niemcy robili już za nimi nagonki, to tak znalazły się tutaj w naszej okolicy i do naszego domu wpadły przez okno. Uciekały, jak się patrole niemieckie zbliżały. I podobno jednak je złowili i zastrzelili. A bardzo wielu Żydów z Grabowca, całe rodziny, masę, bo ich tu było masę, pewnej nocy kazali zebrać się, wziąć łopatę tym, którzy mieli i przy drodze, która prowadzi do Wojsławic, do Chełma, kazali im wykopać olbrzymi dół i tam, w tym dole, ich zastrzelili. I kto chodził jeszcze tamtędy, to widział jeszcze ruszającą się ziemię, bo niedobrze zakryli ci, którzy jeszcze tam pracowali przy tym strasznym wydarzeniu. Także dużo, dużo tragedii Grabowiec przeżywał. I Polaków, wysiedleńców,...
CZYTAJ DALEJ