Ukraińcy/prawosławni w Grabowcu - Domicela Segadyn - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ukraińców w Grabowcu było bardzo dużo. Ja jeszcze pamiętam sąsiada, który się nazywał Ilczuk Władysław. Żyliśmy bardzo zgodnie z panem Ilczukiem. Bardzo dużo było Ukraińców w Grabowcu. Tuż po wojnie do szkoły naszej, kiedy jeszcze byłam w klasie czwartej czy piątej, przybyli uczniowie i mówiło się o nich "zabużniacy". To byli nasiedleńcy zza Buga. W tym czasie, kiedy te nasze granice wymieniały, tu było, tam byli zabierani Ukraińcy, a tutaj byli przenoszeni tacy ludzie polskiego pochodzenia na te ziemie i zajmowali te budynki poukraińskie. Tu, gdzie jest teraz boisko szkolne, stała cerkiew. To był budynek taki miły dla oka, takiej zgrabnej budowli. W pewnym okresie, z tego, co mi moja mama opowiadała, stanowił kościółek szkolny, a potem znowu został cerkwią. W latach chyba czterdzieści siedem - czterdzieści osiem [właściwie w 1954 roku], bo jeszcze wtedy chodziłam tutaj do szkoły podstawowej w Grabowcu, została...
CZYTAJ DALEJ