Żydzi w Łęcznej - Romuald Dylewski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja urodziłem się w 1924 r. w Łęcznej, w takim miasteczku prawie całkowicie żydowskim, nota bene prawie na granicy dzielnicy polskiej i żydowskiej, wobec tego wzrastałem w atmosferze żydowskiej, kolegów miałem i koleżanki, byłem na granicy, między bożnicą a kościołem. (…) To co tam widziałem, to było coś trudnego do określenia – taka jakaś atmosfera kultury orientalnej, Żydzi potrafili przechować tą atmosferę kultury orientalnej dopóki tutaj byli. Czym się ona charakteryzowała? Tam było takie klepisko, na którym były domy, o które w gruncie rzeczy nikt nie dbał. I coś w tym jest i to samo było w krajach arabskich, właśnie taki stosunek do tych domów, do tego środowiska, jakby im nie zależało na tym. A sprawa drzewa, posadzenie drzewa to jest wielki kłopot potem z jego utrzymaniem, trzeba je podlewać, a nie ma wody. I to było charakterystyczne w tych miasteczkach, owszem były jakieś drzewiny nikłe, a tak to było takie...
CZYTAJ DALEJ