Prawosławni w Zamościu - Waldemar Greszta - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Byli też w Zamościu prawosławni, oni mieli cerkiew. Trudno mi powiedzieć, gdzie się znajdowała . Na wschód, tak jak na Lwów. Kiedy się stoi przodem do kina Stylowy, po lewej stronie widać było taki kościół, takie kopuły. To, to była cerkiew. Ja tam byłem. Kiedy byłem to ona już nie była cerkwią, ale miała jeszcze malunki na ścianach, cała była wymalowana. A teraz jak poszedłem, to białe ściany są, zamalowane wszystko, zabielone. Była taka pomalowana, jak ta na Zamku w Lublinie [Kaplica Trójcy Świętej], tylko nie na te kolory. Te to mi się nie podobają, one są takie strasznie ciemne. Może to takie było, ta lubelska na Zamku to jest taka ciemna bardzo. A tamte to były takie normalne malunki. Takie kolory nie rzucające się bardzo w oczy. Na mojej ulicy koło mnie sąsiadka była wyznania prawosławnego. Jej brat w czasie okupacji wyjechał do Związku Radzieckiego a ona została. Trudno mi powiedzieć, czym się prawosławni...
CZYTAJ DALEJ