Gimnazjum im. Unii Lubelskiej - Janina Smolińska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kiedy skończyłam IV klasę bez żadnych przeszkód u Urszulanek, polski rząd ówczesny wydał taki dekret, że dzieci państwowych urzędników mają uczęszczać do państwowych szkół. W przeciwnym wypadku rodzice takich dzieci nie będą mieli zwracanych odpłatności, ale to była tylko częściowa odpłatność za naukę w prywatnych szkołach. A ja teraz powiem, ile się płaciło za tę naukę. Ja u Urszulanek... to znaczy moi rodzice płacili siedemdziesiąt złotych miesięcznie. Siedemdziesiąt złotych!!! A była to pensja początkującego urzędnika państwowego i niezaawansowanego jeszcze nauczyciela. Z tego jakąś część, ja nie wiem jaką, tatuś miał zwracane przy odbieraniu swoich poborów w urzędzie, to była podobno jakaś znaczna część. Nie wiem, czy z tego powodu czy może dlatego, że rodzice w tym czasie kupili działkę przy Biernata, a wtedy jeszcze przy Piłsudskiego, i rozpoczęli budowę własnego osiedla, tatuś postanowił...
CZYTAJ DALEJ