Przedwojenne przysmaki - Janina Smolińska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przepisy kulinarne... Przypominają mi się właśnie takie ciekawostki, nie tyle z życia mojego, osobistego, co jako hobby mojej mamy. Mama miała całe mnóstwo przepisów dotyczących gotowania, pieczenia - pietraszenia. To pietraszenie to moja mama miała we krwi. Przy kuchni od świtu do nocy. Oczywiście przy kuchni węglowej, bo kuchenki gazowe to wówczas jeszcze się nikomu nawet nie śniły, ani piekarniki, ani tym bardziej mikrofalówki. Najczęściej przy kuchni węglowej i to jeszcze dobrze jak była węglowa, bo mogło być tak, że w kuchni paliło się drewnem. Moja mama wiecznie przy kuchni urzędowała. Było to w czasie, kiedy nie było w modzie, żeby panie domu pracowały. Nie musiały pracować. Panowie przynosili co miesiąc do domu tyle, że musiało wystarczyć na utrzymanie rodziny - oczywiście każdy w miarę swoich możliwości. Panie rzeczywiście pomimo różnych swoich predyspozycji do wykonywania zawodu,...
CZYTAJ DALEJ