Wojna i okupacja - Janina Smolińska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Tatuś liczył sobie wtedy 49 lat, więc stosunkowo jeszcze młody człowiek. Bronił się przez całą okupację przed zatrudnieniem się u Niemców. Bo miał przecież możliwość. Jego koledzy poszli pracować do poczty okupacyjnej czy tutaj przy dworcu Lublin 2, czy Głównej Poczcie Lublin 1, bo w dyrekcji to tylko Niemcy pracowali. A przecież mój tatuś przed wojną to pracował właśnie w Dyrekcji Poczty na Chopina. Kiedy wreszcie tatuś zdecydował się na podjęcie pracy, no bo już bieda nam tak doskwierała w domu, że nie było co sprzedać nawet, co cenniejsze książki z biblioteki zostały wysprzedane, biżuteria została przejedzona. Do tego stopnia, że jak było kilka zegarów w domu, to został tylko jeden, najbiedniejszy budzik. Także nie było wyjścia innego i w końcu tatuś zdecydował się pójść na pocztę do pracy, ale stale powtarzał "Ja jestem dobrym patriotą i ja wbrew woli idę do tej pracy tylko dlatego, że się poczuwam do obowiązku wobec...
CZYTAJ DALEJ