Ochronka pani Papiewskiej - Janina Smolińska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Żeby dzieciaki tak bardzo nie przeszkadzały, to rodzice zapisali nas do prywatnej ochronki. To coś w rodzaju naszych dzisiejszych przedszkoli. Ja pamiętam jak dzisiaj, moja ochronka mieściła się przy ulicy Chłodnej, a właścicielką tej ochronki była pani Wanda Papiewska z domu Hempel, wielka działaczka społeczna. O niej można by też bardzo dużo mówić, ale to już całkiem odrębny temat. Do ochronki bardzo chętnie chodziliśmy. Dzieci były podzielone na trzy grupy w trzech salach: najmłodsza grupa, średnia grupa i starszaki. Bawiliśmy się, tańczyliśmy, śpiewaliśmy. Pani wychowawczyni opowiadała różne ciekawe historie. A jeśli chodzi o najstarszą grupę - przygotowywaliśmy się do pójścia do szkoły. Mieliśmy takie tabliczki czarne w ramkach i rysiki - to takie bardzo twarde, jakby to określić, w formie ołóweczka, sporządzone z grafitu, takie przyrządy do pisania. Na tych tabliczkach się pisało. Siadaliśmy po turecku. Pani nam dyktowała...
CZYTAJ DALEJ