Mój tatuś był Polakiem, mama Rosjanką - Janina Smolińska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja jestem stałą Lublinianką od roku 1923. Do Lublina przybyłam wraz z moimi rodzicami z Moskwy mając niepełne cztery lata. Urodziłam się w małżeństwie mieszanym narodowościowo. Mój tatuś był Polakiem, mama Rosjanką. Mama pochodziła z rodziny o ciekawych tradycjach. Mój dziadziuś za carskich czasów był wysokiej rangi urzędnikiem na poczcie. Kobiety wówczas nie pracowały, babcia zajmowała się domem i rodziną. Mama miała liczne rodzeństwo. Było ich sześcioro. Wszyscy byli wykształceni. Mama ukończyła gimnazjum moskiewskie bardzo dobrze, z wysoką oceną. Car Mikołaj osobiście mamie przypinał złoty medal. Medal, nie dyplom. Mama ukończyła jeszcze nadprogramowo klasę ósmą zwaną "pedagogiczną". Następnie została pracownikiem Głównego Urzędu Pocztowego w Moskwie. Tatuś pochodził z Lubelszczyzny, a konkretnie ze wsi Wzgórze koło Bełżyc. Jego rodzice byli...
CZYTAJ DALEJ