Koncert w synagodze - Teresa Szmigielska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Byłam na koncercie w synagodze. Raz rodzice specjalnie się wybrali, ponieważ przyjechał jakiś słynny kantor z Warszawy czy nawet z zagranicy i dawał koncert w synagodze. Na pewno to było w jakiejś prasie ogłoszone. Pamiętam, że kupowało się bilety i ja byłam na tym koncercie. Tak wiele nie pamiętam, bo w końcu jak wybuchła wojna, to ja miałam 12 lat, więc nie byłam dużą dziewczynką, ale pamiętam, że ten śpiew mnie zachwycił. Do dziś dnia pamiętam, że byłam zachwycona, więc musiał być to bardzo piękny śpiew. Poza tym nie pamiętam dużo. Pamiętam natomiast, że się bardzo dziwiłam, że były tam takie balkony i mama mi objaśniała dlaczego. Chyba pierwszy raz w życiu byłam w synagodze, bo nie byłam wtedy nawet jeszcze w cerkwi. Byłam więc wtedy pierwszy raz w jakiejś świątyni innej poza katolicką, poza kościołem. I mama mi mówiła, bo kobiety nie mogą się na dole modlić i balkony są specjalnie dla kobiet. Te balkony...
CZYTAJ DALEJ