Przedwojenny Lublin - Kalina Skokowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na obecnym placu Litewskim była kiedyś cerkiew i tą cerkiew przerobiono na kościół garnizonowy. Pamiętam ją jak przez mgłę, ale w tym kościele garnizonowym moja ciocia brała ślub, bo wuj był kapitanem w wojsku. Ale później zanim jeszcze Niemcy podbili Polskę, rozebrano ten kościół. Na placu koło cepelii była wieża ciśnień. Nie pamiętam, kiedy ją rozebrali. W tym miejscu, gdzie był jubiler, to był szynk i właśnie jak był jarmark zwierząt na tym placu obok, to ci gospodarze tam przychodzili i pili wódkę, i później różne burdy się odbywały jak zwykle przy takiej okazji. To było zaraz jak się idzie do Domu Żołnierza, to był taki placyk, studnia i tam się zjeżdżali gospodarze i był jarmark, a w zimie przed Bożym Narodzeniem to się robił las. Choinki tam zwozili. Stały pewnie jak las wyrastał. Pamiętam latarnie gazowe: jak dozorca - wtedy się mówiło stróż - wieczór zapalał. To na takiej drabince się wspinał i zapalał te...
CZYTAJ DALEJ