Żydzi w Janowcu - Edmund Andzelm - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W rynku były sklepy. Tutaj gdzie jest ta spółdzielnia, i tutaj jak ta Bolsia mieszka, to wszystko byli Żydzi i sklepiki były, i były tutaj, do tej Danki, to też było wszystko żydowskie sklepy, piekarnia tu była, Grossmann miał taki te piekarnię. Tak, to wszystko było żydowskie. No i wynajmowali lokale tu na rogu u Anzla, jeden u Tomasza też był sklep wynajęty, no i tu gdzie bank, no to ten lekarz mieszkał i tamten miał Kogut tę restaurację. Wszystko Żydzi prowadzili. Trzeba się było umieć targować. Bóżnicę to ja dobrze pamiętam, bo się tam niedaleko urodziłem. Tam gdzie apteka teraz, to była kiedyś bożnica. Niemcy rozebrali ją, ale piękna bożnica była. Tam nic nie było, tam było pusto w koło, parę ławek, ale Żydówki to na takim półpiętrze, osobno były i się modliły, a Żydzi osobno, tak Żydzi na dole. Żydzi to mieli te swoje te chałaty, i takie chustki na tym, chustki czy szale można nazwać, te do modlitwy takie płachty w paski. Rabin...
CZYTAJ DALEJ