Żydzi byli kapitalnymi piekarzami - Czesław Luty - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Trzeba przyznać Żydom, że byli kapitalnymi piekarzami. Takiego chleba, takiego pieczywa, jak oni wypiekali, nie można było znaleźć w Lublinie. Chleb sitkowy, pszenny, z koprem albo z kminkiem - to była pycha, a o chałach już nie mówię... Kapitalne. A zresztą co tu dużo mówić - to nie jest tylko moje zdanie. To samo powiedział już Zagłoba. Powiedział o tym, że, no cieszył się, że niedługo z Sapiechą pójdą do Białegostoku, bo tam Żydzi dobre chały wypiekają. Tak powiedział pan Zagłoba. Rzeczywiście byli kapitalni, jeśli chodzi o te wypieki. Tu przy tej ulicy Szerokiej w każdej kamienicy były przynajmniej dwa lub trzy sklepy handlujące śledziami, ale jakie to były śledzie! Pocztowe, urliki, królewskie, taki asortyment, że gdzie dzisiaj szukać ich ze świecą. To nie było to, co jest dziś. To nie jest to. Nie było atlantyckich ryb, ale były wszystkie ryby słodkowodne, właśnie w tych sklepach przy ulicy Szerokiej. Tu tych sklepów...
CZYTAJ DALEJ