II wojna światowa - Itshae Carmi - fragment relacji świadka historii [AUDIO]
W roku 1939, 9 września 1939 roku to było słynne bombardowanie Lublina i był rozkaz wojskowego komendanta Lublina, żeby wszyscy dorośli mężczyźni zdolni do noszenia broni opuścili Lublin kierując się na Wschód i tam najprawdopodobniej mieli być zmobilizowani. Ojciec zabrał mnie i wyszliśmy na Wschód. Matka z młodszym bratem została w Lublinie i więcej już ich nie widzieliśmy. Więc udaliśmy się na Wschód, przedtem do Łucka, gdzie zaskoczyła nas Czerwona Armia, która wkroczyła w tym czasie, a potem do Kowla. W Kowlu przebywałem przez rok, tam zapisałem się do ostatniej klasy gimnazjum, której mnie brakowało i tam zrobiłem maturę. Jakieś dwa miesiące po ukończeniu szkoły aresztowano ojca i mnie i wysłano na Sybir, za to, że ojciec nie chciał przyjąć obywatelstwa rosyjskiego. I byliśmy na Sybirze, w tajdze, było rąbanie drzewa. To było najprawdopodobniej w miejscu, gdzie kilka kilometrów na północ...
CZYTAJ DALEJ