Dzielnica żydowska na Podzamczu - Itshae Carmi - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja dzielnicy żydowskiej nie pamiętam. Ja tam byłem zaledwie parę razy przed wojną. Ja znałem tylko dzielnicę między Bramą Krakowską a Bramą Grodzką. Tę dzielnicę znałem. Ja pamiętam te zaułki, na prawo ulicę Olejną. Ja pamiętam tego strażaka, który o 8.00 rano na Bramie Krakowskiej wygrywał zawsze ten hejnał. I pamiętam ten plac katedralny, a to dlatego, że zawsze w święta narodowe, czy to był 3 maja, czy 11 listopada. Ja byłem w tym przysposobieniu wojskowym, ja uczestniczyłem w tej defiladzie i tam myśmy zaczęli na placu katedralnym, tam zaczynała się Msza i stamtąd ta defilada ruszała w kierunku Krakowskiego Przedmieścia. Jeżeli chodzi o żydowskie święta, to święta te zaczynały się w tej synagodze którą zniszczyli. Pamiętam byłem tam dwa czy trzy razy w takie święta narodowe. I tam przemawiał zawsze ten, który był kierownikiem tej uczelni rabinicznej. To był rabin Szapira. Mówił piękną polszczyzną....
CZYTAJ DALEJ